Trudno się ich pozbyć, ponieważ są pasożytami, które łatwo się rozmnażają. W ciągu roku samica może złożyć nawet kilkaset jaj. Na dodatek posiadają zdolność przetrwania bardzo długiego czasu bez pożywienia. Co najmniej kilka miesięcy mogą przehibernować obniżając temperaturę ciała. Zagnieżdżają się w wielu miejscach w domu, uwielbiają szczeliny ścian, ramy starych obrazów, meble, zasłony, a przede wszystkim łóżka. Najbardziej lubią drewno i tkaniny. Momentu wkłucia się pluskwy w skórę zwykle nie czujemy, ponieważ wstrzykują substancję znieczulającą. Nie wiedząc nawet o tym przenosimy je na ubraniach i torbach podróżnych. Szczególnie łatwo nabawić się ich w czasie podróży śpiąc w różnych hotelach i obcych mieszkaniach. Równie łatwo stają się współlokatorami, gdy do domu wnosimy meble. Jeśli zauważymy obecność pasożytów musimy przetrząsnąć wszystkie zakamarki wokół łóżka i wszystkie miejsca, gdzie znajdują się jakiekolwiek szczeliny.
W pierwszej kolejności należy zająć się załataniem wszelkich szczelin. Ściany gipsujemy. Wszystko porządnie odkurzamy. Najbardziej użyteczna będzie wąska końcówka odkurzacza, która dotrze do wszystkich szczelin. Sprawdzamy pościel, materace i wszelkie zaszycia. Opróżniamy też drewniane szuflady, wytrzepujemy je i czyścimy. Odzież i bieliznę najbezpieczniej jest wygotować w gorącej wodzie, a jeśli materiały nie nadają się do gotowania wówczas pierzemy je i suszymy gorącym strumieniem powietrza. Musimy się pozbyć jaj i larw, które giną dopiero w wysokich temperaturach. Aby upewnić się, że wszystkie pasożyty wyginęły rytuał prania powtarzamy przez kilka tygodni. Całe mieszkanie dokładnie czyścimy docierając do najgłębszych zakamarków. Materac, na którym śpimy najbezpieczniej wymienić na nowy. Regularne sprzątanie powinno zabezpieczyć przed ponownym atakiem.
Jeśli pluskwy wciąż będą się pojawiać należy kupić specjalną trutkę, a najlepiej poradzić się specjalisty od zwalczania pasożytów.


Komentarze