Kontrakt terminowy, zwany również futures, to nic innego jak rodzaj umowy, w którym to sprzedający zobowiązuje się sprzedać swój towar (instrument bazowy) za z góry ściśle określoną cenę i w wyznaczonym terminie. Cena w umowie jest nazywana ceną terminową (futures price), a czas finalizacji transakcji datą rozliczenia (settlement date) bądź data dostawy (delivery date).
     Niewątpliwą zaletą kontraktu terminowego jest niskie ryzyko kredytowe. Owszem, nie można tego ryzyka wyeliminować w stu procentach, ale przy podpisaniu kontraktu terminowego, obie strony wpłacają tak zwane zabezpieczenie początkowe.
     Działanie kontraktów terminowych bardzo łatwo wytłumaczyć na uproszczonym przykładzie, zapożyczonego z Wikipedii. Rolnik podpisuje kontrakt terminowy z pośrednikiem, na przykład na sprzedaż pszenicy po 400 złotych za tonę, czyli cena rynkowa w dniu podpisania umowy. Po trzech miesiącach, czyli w terminie rozliczeniowym, okazało się, że cena rynkowa pszenicy spadła do 300 złotych, ze względu na duży urodzaj pszenicy. W tym wypadku zyskuje rolnik, który wie że i tak otrzyma 400 złotych za tonę pszenicy, gdyż tak jest w kontrakcie. Jednak może się to obrócić jeszcze przeciwko niemu. Wystarczy, że przyjdzie gradobicie w regionie czy powódź i cena skoczy z 400 złotych do 500. W takiej sytuacji zyskuje pośrednik, ponieważ płaci rolnikowi tylko 400 złotych, a sprzedaje pszenicę dalej już po wyższej cenie. Widać tutaj dokładnie, że ideą kontraktu terminowego jest zabezpieczenie się przez obie strony transakcji przed zmianą cen w przyszłości.
     Obecnie przedmiotem kontraktów terminowych są nie tylko towary, ale także na walutach, indeksach, akcjach czy stopach procentowych. Stąd też kilka rodzajów kontraktów typu futures – walutowy, procentowy, indeksowy i towarowy. Bardzo często kontrakty terminowe wykorzystywane są przez duże przedsiębiorstwa. Za pomocą nich firmy te mogą dość łatwo regulować ryzykiem podejmowanych transakcji. Jednak mogą to wykorzystać także spekulanci, którzy ryzykują stratami w imię dużych zysków.
     W Polsce, kontrakty terminowe pojawiły się po 1989 roku. Pierwszym kontraktem tego typu na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych był indeks WIG20, a następnie TechWIG, obejmujący spółki z branży telekomunikacyjnej i informatycznej.
     Ci, którzy zawierają kontrakty terminowe muszą mieć odpowiednie przemyślenia i analizy na temat najbliższej przyszłości. Najprościej rzecz ujmując, kupujący ma nadzieję, zakłada, że indeks będzie rósł. Natomiast sprzedający, że indeks spadnie. Ten, który miał najtrafniejsze przewidywania, zyskuje najwięcej.
     Jeżeli ktoś jest zainteresowany szerszym ujęciem problemu, bardziej skomplikowanymi wykresami, ale i pragnie dużo bardziej zgłębić temat kontraktów terminowych, szczegółowe informacje można znaleźć na stronie warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych - gpw.pl


Komentarze