Jak jeść raki? Jak się zachować. Savoir vivre.

     Jedzenie raka może przerażać tych, którzy wcześniej raka jeszcze nie próbowali. Nie jest to potrawa spożywana na co dzień, więc większość osób nie wie jak się zabrać do jej jedzenia. W zaciszu domu zawsze z rakiem można sobie poradzić przy pomocy samych palców, ale w towarzystwie, a w szczególności podczas oficjalnych spotkań należy przestrzegać zasad savoir vivre. Raki są wrzucane do gotowania żywcem. Ich ogony zwijają się pod siebie. Jeśli ogon nie jest zwinięty w taki sposób można przypuszczać, że rak nie jest świeży. Raki są podawane w różny sposób. W restauracjach mogą być podawane już obrane, a wtedy problem, w jaki sposób je jeść znika, ale nie zawsze tak jest. Rak jest potrawą, z którą ma się więcej zabawy niż jedzenia. Mięsa jest niewiele.

     Do mięsa raka stosuje się specjalne szczypczyki i długi widelczyk, który kończy się ostrymi szpikulcami. Najpierw trzeba oderwać głowę od reszty tułowia. W miejscu, gdzie głowa łączy się z resztą ciała należy za nią złapać. Równocześnie chwytamy go za ogon. Można powiedzieć, że trzymając tak raka lekko go naciągamy, a główkę przekręcamy. W ten sposób zostanie sprawnie oddzielona od reszty ciała. Mięso, które jest ukryte w szczypcach da się wydobyć po uprzednim rozbiciu otaczających je skorupki. Skorupka nie jest tak twarda jak u niektórych skorupiaków, więc z jej pozbywaniem się nie będzie problemu. W główce za to ukryty jest sok, który najprościej w świecie wysysa się. Sok ma delikatny, pikantny smak. Jak widać konsumowanie raków wygląda niemal jak rytuał. Chociaż mięsa w rakach jest niewiele, to jednak wiele osób chwali sobie jego niepowtarzalny smak.