Porady > Zdrowie i uroda >Leczenie 

Jak złagodzić swędzenie skóry po opalaniu?

Napisane przez milosz 1552 dni temu Leczenie| opalanie swędzenie opalenizna spalenie słońce
     Są osoby, które uwielbiają całe, wakacyjne dnie spędzać na brzegu morza czy też jeziora, w pełni słońca. Jeżeli należymy właśnie do takich miłośników, na pewno doskonale znane jest nam uczucie swędzenia i pieczenia skóry, które następuje po nadmiernym opalaniu. Można temu zaradzić i nieco załagodzić ten stan. Zatem, jak załagodzić swędzenie skóry po opalaniu?

     Po dniu spędzonym na słońcu, nie jest niczym dziwnym, że miejsca najbardziej narażone na promieniowanie słoneczne, swędzi i piecze. Jest to spowodowane, przede wszystkim, wysuszeniem naskórka, a także lekkim oparzeniem. Pamiętać należy, że promienie słoneczne zawierają w sobie promieniowanie UV, które w zbyt dużym natężeniu uszkadza naszą skórę. Nadmierne opalanie się przyśpiesza procesy starzenia się skóry, a także może doprowadzić do zmian nowotworowych, przede wszystkim pod postacią czerniaka. Także opalenizna, owszem, dodaje aury witalności, a promienie słoneczne przyśpieszają wytwarzanie witaminy D przez nasz organizm, jednak, jak ze wszystkim – co za dużo to niezdrowo.

     Zajmijmy się jednak samym swędzeniem. Jak już wspomniałem, jest ono wynikiem wysuszenia skóry oraz jej delikatnego podrażnienia przez promienie słoneczne. Jeżeli jesteśmy dość rumiani i odczuwamy nieodpartą chęć drapania się, co powoduje pieczenie, najlepiej udajmy się po naszą kosmetyczkę, gdzie powinniśmy mieć krem nawilżający (ale nie natłuszczający). Nałóżmy sporą warstwę na opalone miejsce i poczekajmy aż nieco się wchłonie. Po paru minutach wetrzyjmy pozostałą część kremu.

     Na rynku są dostępne także specjalne kremy i balsamy, przeznaczone do użytku po opalaniu. Mają one właściwości nawilżające, ale także utrwalające opaleniznę. Jednym z bardziej popularnych kremów tego typu, ze względu na bardzo dobrą jakość i przystępną cenę jest Ziaja Sopot Sun po opalaniu z wapniem. Z tej serii dostępny jest także żel łagodzący oparzenia słoneczne.

     Nie należy się łudzić, że chłodny prysznic w czymś pomoże. Owszem, przyniesie ulgę, ale tylko na chwilę. Może nawet pogorszyć sytuację, gdyż sama woda... wysusza skórę, zwłaszcza woda twarda, jaka jest w większości Polski.

     Jeżeli jesteśmy gdzieś punktowo oparzeni, mamy zaczerwienienie, powinniśmy zastosować specjalną maść na lekkie oparzenia. Może to być Altacet, Fenistil bądź środki, np. pod postacią pianki, zawierające dużą ilość pantenolu, który łagodzi lekkie oparzenia. Wystarczy poprosić o taki środek w aptece, a na pewno będziemy mieli do wyboru kilka produktów.

     Najważniejsze jest jednak zapobieganie. Jeżeli wiemy, że będziemy przebywać dużo na słońcu, zwłaszcza w letnie dni, kiedy słońce jest wysoko, a dawka promieniowania duża, posmarujmy się kremem z filtrem UV. To nie boli, nieco spowolni on proces opalania, dzięki czemu nie spalimy się „na raczka” w przeciągu godziny, co przypłacilibyśmy pobytem reszty urlopu w pokoju hotelowym, nie mogąc nawet leżeć.